sobota, 21 stycznia 2017

ciągły ruch

To jest jeden z tych momentów, w których zastanawiam się, co ja właściwie robię.

Hej. Wróciłam na bloggera po bardzo długiej przerwie i nie jestem pewna co czuję. Ekscytację? Strach? Chyba coś pomiędzy. Nawet nie pamiętam jak się edytuje bloga i, kurczę, przez jakiś czas będzie tu bardzo brzydko.

Bezustannie odczuwam potrzebę tworzenia czegoś. Niestety, to, co produkuję, nie zawsze okazuje się być dobre (tbh, prawie nigdy nie jest dobre). Stąd w dużej mierze wynika mój strach. Nie chcę, żeby ten blog zbyt szybko dołączył do grona moich niewypałów. Ale przecież żyje się tylko raz, więc yolo carpie diem!!!1

Najgorzej jest zaczynać jakąś rzecz bez większego planu i pomysłu na nią. Właśnie teraz to robię. Mam wielką nadzieję, że wraz z powstawaniem kolejnych postów, w mojej głowie będą rodziły się nowe, coraz lepsze i ciekawsze. Nie oszukujmy się, inaczej nie ma to sensu.

Chciałabym, aby ten blog był dla mnie motywacją do (prawie) ciągłego działania. Dla Was w sumie też. Żeby nie było: nie jestem jakimś pierdolonym nierobem i mam ciekawsze zajęcia od bezmyślnego scrollowania facebooka. Mimo to, uważam, iż marnuję zbyt dużą cześć mojego życia i od dłuższego czasu staram się to zmienić. Nie ukrywam - nie zawsze mi to wychodzi. Ale przecież nie można się poddawać, no nie???

Czasami odnoszę wrażenie, że nie wiem, czego chcę. Wiecie, trudno jest zmienić cokolwiek, kiedy nie wie się tak naprawdę CO chce się zmienić. Blog ma mi ułatwić sprecyzowanie planów i uporządkowanie swoich myśli.

Zobaczymy jak to wyjdzie.
no, to tyle. dziękuję, dobranoc.

7 komentarzy:

  1. Fajny pomysł :) Blog czasami pomaga w uporządkowaniu myśli :) Też przez to przechodziłam.

    Życzę powodzenia :)

    Zapraszam: Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  2. Droga Li, życzę więc weny do pisania, gdyż nie mam czego czytać.
    Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Ago, bardzo dziękuję i mam nadzieję, że wena będzie mi bezustannie towarzyszyć.
      Li

      Usuń
  3. Yeey jak ja się cieszę Twoim powrotem! Zawsze cholernie lubiłam czytać Twoje posty na Zaprzedanej duszyczce i liczę na to, że teraz będzie tak samo :D Dlatego czekam na jakieś posty żebym miała co czytać i komentować! Weny, weny i jeszcze raz weny ♥

    KLAUDIALISIECKA BLOG - KLIK

    OdpowiedzUsuń